Nadszedł mój czas:)
By zmierzyć się z czymś innym poszerzyć horyzonty.
Ćwiczenia z Ewą dużo mi dały-przede wszystkim zaszczepiły we mnie miłość do wysiłku.
Ale po pół roku ćwiczeń stanęłam w miejscu i wiem że czas na zmiany.
Oczywiście będę do niej wracać bo codziennie nie dam rady podnosić ciężarów i jest to zwyczajnie nie wskazane ale zmiany musiały się pojawić.
I tak od dwóch tygodni wykonuje trening siłowy.
Dziś się zmierzyłam i oniemiałam...12 cm na minusie w obwodach!Co prawda mierzone wszystko i szczegółowo ale sam fakt poprostu dodał mi skrzydeł:)
Do tego dieta...ale taka prawdziwa dieta z mięchem żeberkami i masą warzyw.Kalorie zwiększone do 1600-1700 i widać spadki i zmieniające się ciało.
am nadzieję że będę miała się czym pochwalić za cztery tygodnie kiedy to skończę trening i dietę:)
A potem zastanowię się co dalej:)
Trzymajcie kciuki:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz